Akemi w funny Akatsuki

Wpisy

  • wtorek, 26 października 2010
    • 3.Gdzie się urodziłaś i takie tam...(Ala 26.10.10r.)

      Przez las szła biało włosa dziewczyna z tygrysem i dwoma czubkami w czarnych płaszczach z biało czerwonymi chmurkami.

      -Daleko jeszcze?-spytał bląd włosy.

      -Tak.-warkneła.

      -No to daleko jeszcze?-zaczoł ją denerwowac czego ona nie lubiała.

      -Kurewsko daleko. Pasuje?-spytała spoglądając przez ramie.

      -To znaczy że daleko?-spytał, ale odpowiedzi nie dostał.

      -Akemi moge cię o cos zapytać?-zrównał z nią kroku Danna.

      -No pewnie pytaj.-usmiechneła się co zdziwiło Deidare.

      -Ską pochodzisz?-cios po niżej pasa. Spojżała na niego zdziwiona.

      -A co cię to obchodzi?-jej wyraz twarzy się nie zmieniał.

      -A to że jak nalezysz do Akatsuki to musimy wszystko o tobie wiedzieć.-wytłumaczył jej.

      -No ale co mam wam opowiedzieć?-popatrzyła na Danne.

      -Gdzie się urodziłaś i takie tam.-znowu musiał jej tłumaczyć.

      -No więc nie wiem gdzie się urodziłam, ale za to wim że mieszkam wszednzie gdzie mnie nogi zaniosą.-posmutniała. Pomiędzy jej nogi weszedł Seiki tak że teraz na nim siedziała. To prawda nogi ją troche bloały. Od samego rana czwiczyła, nie miała chwili do odpoczynku, puźniej spotkała te łajzy z Akatsuki.

      -Fajnie!!!-zachwicił się Deidara.

      -Co w tym jest fajnego?-warkneła zła.

      -No ba napewno widziałaś wile miejsc.-rozmażyl sie i dostał prosto w głowe kamykiem.-Ała za co?-spytał masując obolałe miejsce.

      -Za całokształt.-uśmiechneła się. Do końca drogi nie odzywali się. Po 30 minutach przed ich oczami ukazała się wioska kamienia.

      Akemi wykonała jekieś jutsu i zamienili się w wendrownych, a Seiki w normalnego psa. Przekroczyli brame wioski bez żadnych komplikacji. Byli już jakieś 20 metrów od bramy. Akemi rozejżał się i ujżał jakiegoś męszczyzne w wieku od 25 do 30 lat.

      -Przeraszam mugłby pan pokazac mi jakiś hotel a najlepiej nich pan nas zaprowadzi bo nie mamy zbyt dobrek pamięci.-uśmiechneła się życzliwie, co przyszło jej z trudem. Seiki na sama myśl się oblizał.

      -Oczywiści piękna.-uśmiechnoł się. -Przeprowadze cię przez skrót.-pocałował a w renkę na co ona zachichotała, co nie spodobało sie Deidarze.

      -Prosze tędy.-wzioł ja pod ramie. Szli jakieś 5 minut. Staneli przed jakims czarnym zaukiem.

      -Nie buj śie ze mna nic ci nie grozi.-zlapał ja mocniej za reke. Weszli w zaułek. Seiki nie wytrzymał i żucił się na męszczyzne. Akemi specjalnie trzymała mocno jego reke żeby było wiarygodne że się boi. Niestety Seiki za mocno pociagnoł i facetowi urwał renke.

      -Ups.-wzruszyła ramionami, i żuciła renke dla swojego lwa.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „3.Gdzie się urodziłaś i takie tam...(Ala 26.10.10r.)”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      sak-ura
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 października 2010 15:58
  • piątek, 15 października 2010
    • 2.Poniewarz będziesz należała do Akatsuki...+ bonusik!!!!(Ala 15.10.10r.)

      Akemi i Seiki szli właśnie do wioski piasku. Dawno kogoś nie zabijała, a w dodatku Seiki jest głodny. Zwykłą sarną to on sie nie naje.

      -Daleko jeszcze? Głodny jestem!-powiedział takim głosem że włosy się jeżą.

      -Jeszcze jakiś kilometr.-powiedziała melodyjnym głosem Akemi.

      -To daleko jeszcze?-zaczoł się z niją drażnić.

      -Tak.-nadal spokojna odpawiedziała.

      -No to daleko jeszcze?-na jego pyszczku było widać szatański uśmiech (to on się śmieje O_o).

      -Jak bedziesz gledził to tak.-warkneła. Nagle staneła i Seiki równo z nią.

      -Chcesz pobiegać?-spytała. Seiki już wiedział o co chodzi.

      -Na pewno tym razem wygram.-powiedział uradowany. Zaśmiała się.

      -Gotowi! Do startu! Start!-wrzasneła. Zaczeli skakać po drzewach. Zwykły człowiek powiedział by że to tylko jakieś kreski albo zwidy. Seiki wprzedził Akemi, ale Akemi nie dawała za wygraną i zrównała z nim. Nagle BUM!!

      Obydwoje od czegoś się odbili. Walneli z wielką siłą w drzewo.

      -Kurwa ja was zajebie!!!-wykrzyczała zbierając się z ziemi.

      -Muwiłem że trzeba iść na północ oślie.-powedziało cos garbatego. Twarzy nie widziała bo miał zasłoniętą.

      -Nie, nie mówiłeś!-wykrzyczał jakiś blądyn podobny do baby.

      -Popierdoleni chuje!!-wydarła się jeszcze głośniej. Od razu się odwrócili.

      -No prosze prosze lider miał racje, jesteś pyskata.-powiedziała blad czupryna.

      -A chuj ci do tego!-jej lew stanoł koło niej nadal biały nie z błota czy czegoś tylko bialutki jak śnieg.

      -Akemi spokojnie to tylko jakieś dwa głupki.-uspokajał ją Seiki.

      -To ty gadasz!!-wydarł się blondyn czy tam blądynka. Zaczoł go wypytywac jak to możliwe.

      -Jestem Danna, a to jest Deidara.-skinoł głową.

      -A po co mi to mówisz?-spytała powarznie.

      -Poniewarz teraz będziesz należała do Akatsuki.-powiedział nadzwyczaj spokojnie. Jej usta troche się rzszerzyły.

      -Taa..Dobry kawał!!-zaśmiała się sztucznie.

      -Nie to nie jest kawał.-gpowiedział Danna. Nagle za krzaków coś wyleciało. Akemi tego nie zaówarzyła poniewarz anaizowała słowa wypowiedziane przez Danne. To cos żuciło się na nią.

      -Tobi good boy!-wywrzeszczał jej do ucha przychlast zwany Tobim. Akemi nadal stała wpatrujac się w Danne. Po chwili zrobiła się cała czerwona nie że Tobi ją przytula tylko ze złości. Wzieła go za ręce zrobiła wir i walneła nim o drzewo.

      -Nikt nie będzie mi rozkazywał!!-wrzasneła wszyscy się na nia popatrzyli. Akemi juz kipiała ze złości. Seiki widząc swoją panią w takim stanie podszedł do niej i zaczoł sie wycierać tak jak mały kotek. Akemi juz troche spokojnie popatrzyła na zwierze zwane Tobim podeszła do niego, a on się skulił w kłębek.

      -Tobi dobry chłopiec. Tobi nie chciał.-powiedział trzymając się za głowe.

      -Tobi przepraszam ja nie chciałam, po prostu tak mi sie nawinołeś i tobą żuciłam. Przepraszam.-powiedziała takim ciepłym głosem że aż miło się robiło na sercu. Wyciągneła w jego strone dłoń i koło niej zaczeła zbierać się woda. Uleczyła go. Nie pozostało nawet małego zadrapania. Akemi wstała popatrzyla na niego i wyciągneła do niego ręke.

      -Nie bój sie nic ci nie robie.-powiedziała uśmiechnięta Akemi. Tobi podał jej swoją drzącą ręke i letko ścisnoł. Kiedy poczuł że nic mu nie zrobi pomału wstał za pompca Rudej.

      -Jak Akemi-chan to zrobiła?-powiedział z podziwem Tobi.

      -Otóż Tobiaszu tu juz trzeba miec to coś.- zachichotała ślicznie.

      -Dobra a teraz możemy już iść głodny jestem.-oblizał się i popatrzył po kolei na karzdego.

      -Tak choćmy. Narazie!.-Pomachała im i zaczeł iść w strone wioski piasku.

      -Ej, ej, ej. Idziesz z nami!!-rozkazał Deidara. Akemi powoli odwróciła się w jego strone cała czerwona ze złości.

      -Co powiedziałeś?-powiedziała przez zaciśniete zęby.

      -Czy pójdziesz z nami?? Prosze bo lider nas zabije!..-upad przed nia na kolana i złapał płaszcz.

      -Ale najpierw musimy iść do jakiejś wioski bo mój Seiki jest głodny.-powiedziała kopiąc Deidare żeby się odczepił, ale nie puszczał.

      -Puszczaj!!-wydarła się.

      -No dobra!!-powiedział jak dziecko któremu coś sie zabroniło.

      -Ale pod kilkoma warunkami.-na jej usta wpłyna szyderczy usmiech.

      -Jakimi?-spytał Danna.

      -Po pierwsze robimy postoje kiedy ja chce, ok?-spytała na co oni kiwneli głowami.-Po drugie nie rozkazujecie mi.-znowu kiwneli.-Po trzecie kiedy dojdziemy do  wioski rozdzielamy się i spotykamy w wybranym miejscy, kumacie?-popatrzyła na nich.

      -Nie będziemy się rozdzielać.-przemówił Danna.

      -No to pójdziecie ze mną i Seikim bo musimy kogoś zabić.-popatrzyła na ich zaciekawione twarze.

      -Ale kogo Akemi-chan chce zabić??-spytał Tobiasz.

      -Nikogo warznego po prostu Seiki jest głodny.-powiedziała znudzonym tonem.

      -No dobra ale idziemy z wami.-przemówił Danna.

      _________________________________________________________

      BONUSIK!!!!!!!!!

      Akatsuki!!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      sak-ura
      Czas publikacji:
      piątek, 15 października 2010 19:01
  • czwartek, 14 października 2010
    • 1.Hejoł wszystkim i opis Akemi i Seiki ^_^(Ala14.10.10r.)

      Hej wszystkim czytelniką^_^!!!

      Na tym blogu będę pisała o życiu Akemi Hiruko i Seiki jej białego lwa. Jej przygoda zaczyna się kiedy jako mała dziewczynka straciła rodziców i brata w pożaże. Pewnego dnia znalazła małego białego lwa.

      Seiki:

      Tak wygladał jak go znalazła, teraz wyglada tak:


      Seiki ma nie cały rok. Mówi ludzkim głosem. Jak się wścieknie staje się czany i może się wydawać że palą mu się łapy(sorry nie mam fotki). Podróżuje z Akemi.


      Akemi:

      Akemi Hiruko jest magiem wody i nie dawno dowiedział się że ma Rinegan. Ma 17 lat i jest strasznie pyskata do wszystkich zwraca się po imieniu jednym słowem jest beszczelna. Jak na obrazku widać ma rude włosy tak jak Pein lider Akatsuki. Ma pełno kolczyków w uszach, jeden w nosie, jeden na języku, dwa kolo pempka i jeden w wardze. Jest szczupła, zazwyczaj ubiera sie na czarno.

       

      Nie będę opisywała członków Akatsuki ponieważ ich znacie>_>.

      Jeśli bedą przekleństwa, a na pewno będą to nie będą pisać tak: ku*wa, tylko normalnie.

      Jutro na pewno pojawi się notka ^_^!!!



      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      sak-ura
      Czas publikacji:
      czwartek, 14 października 2010 19:55